Poniedziałek, 23 lipca 2018. Imieniny Sławy, Sławosza, Żelisławy

Podziel się:

Podziel się:

Samochodowe sprinty……

W niedzielny poranek 1 lipca na lotnisku w Ornecie rozpoczęła się 3 runda BIZOL Super Sprint Orneta. Do klasyfikacji Amatorskich Mistrzostw Warmii i Mazur zalicza się 9 rund w tym 4 w Ornecie .

Mistrzostwa te to cykl popularnych imprez samochodowych o charakterze otwartym dla kierowców nieposiadających żadnych licencji kierowcy sportu samochodowego rozgrywanych właśnie na orneckim lotnisku.
Tym razem na starcie stanęło , a raczej przyjechało, prawie trzydzieści załóg.
Jak zwykle organizator całego sportowego wydarzenia, Olsztyński Klub Rajdowy, stanął na wysokości zadania. Przygotowane starty były dopieszczone na „maksa”. Nowe trasy, nowe wyzwania dla załóg. Logistyka na wysokim poziomie. Należy podkreślić , że nie jest to prosta impreza, gdyż organizowana jest na zasadach KJS czyli konkursowej jazdy samochodem.
Poza dwoma jazdami zapoznawczymi było przygotowane 6 startów sprawnościowych. Starty co minuta pozwoliły nadać tej imprezie bardzo dynamicznych charakter i frajdę dla publiczności.
„Trzeba nadmienić, że lotnisko w Ornecie weszło na stałe do harmonogramu zawodów pod egidą PZMot. Uczestnicy chwalą sobie nie tylko zalety dróg, ale też atrakcyjność poszczególnych startów. Za każdym razem zmieniamy trasy , tak aby wyciskać z kierowców i ich pilotów maksimum wysiłku i skupienia. No i żeby nie wpadli w rutynę….” dodaje jeden z organizatorów.” Połączyliśmy tu dwie cechy rajdów : prędkość i technikę jazdy. A to podoba się kierowcom”
Organizatorowi udało się pozyskać strategicznego sponsora co przekłada się zarówno na podniesienie rangi zawodów, jak też i atrakcyjność nagród. Oprócz tradycyjnych pucharów i medali są też cenne nagrody rzeczowe.
„Bardzo nas cieszy nie tylko ciekawa trasa rajdów, ale tez przygotowanie logistyczne. Tu jeździ się bezpiecznie” mówił jeden z uczestników.
Do późnego popołudnia rozbrzmiały dźwięki tak charakterystyczne dla rajdów samochodowych. Warkot podrasowanych silników, pisk opon na ciasnych wirażach, gwizd turbosprężarek… Nie zapomniano też o chwili wytchnienia dla załóg i ekip serwisowych. W krótkiej przerwie można było wymienić doświadczenie i posilić się pyszną grochówką…która nigdzie tak nie smakuje jak na orneckim lotnisku.
„Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z lokalnymi władzami. To nie tylko dodatkowa impreza w bogatym harmonogramie miasta, to również szansa na doskonalenie jazdy i promowanie bezpieczeństwa na drodze.” podkreśla przedstawiciel OKR.
Następna IV runda zaplanowana jest we wrześniu na które organizator serdecznie zaprasza nie tylko kibiców , ale tez pasjonatów tego fascynującego sportu. Każdy kierowca może spróbować swych sił, byle miał sportowe zacięcie i…. kask, bo to obowiązek.
Tekst : Robert Dubaj
Zdjęcia: Andrzej Kosakowski, Robert Dubaj

Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Robert Dubaj
Oceń artykuł:

(0)