Niedziela, 23 lipca 2017. Imieniny Sławy, Sławosza, Żelisławy

Podziel się:

Podziel się:

Warmińska Motomajówka – motocyklowa impreza bez granic

To już IX edycja Warmińskiej Motomajówki w Krośnie. Tradycją jest coroczne organizowanie tej imprezy w drugą niedzielę maja.

W słoneczny dzień, 14 maja do małej acz urokliwej miejscowości przyjechało kilkaset motocyklistów. Imprezę zorganizował Warmiński Klub Motocyklowy „Drager” wraz z proboszczem parafii w Krośnie ks. Michałem.
„Uczestnicy przyjechali głównie z naszego regionu, ale z roku na rok zwiększa się liczba motocyklistów z najdalszych zakątków kraju i zagranicy.
To dobrze wróży na przyszłość dla tej imprezy. To spotkanie towarzyskie , któremu przyświeca szczytna idea bezpieczeństwa na drodze”. podkreślił prezes klubu Drager.
Po mszy odprawianej w intencji motocyklistów i bezpiecznego sezonu, jak co roku odbyła się parada motocykli. Długa kolumna motocyklistów udała się na ustaloną trasę, która już dziewiąty rok wplata się w program Motomajówki. Na czele parady jechał Burmistrz Ornety w unikalnym wojskowym „Gaziku” pieczołowicie odrestaurowany przez kolegę Wojtka. Nad bezpieczeństwem czuwały zmotoryzowane patrole Policji zapewniając bezkolizyjny i bezpieczny przejazd.
Jak zwykle nie zabrakło dodatkowych imprez. Muzyka zawsze towarzyszy Motomajówce. W tym roku na estradzie pojawiły się zespoły Planogram z Ornety
i 18 minut z Morąga bawiąc uczestników dobrym rockiem. Były też konkursy w tym
o najdłuższą brodę, najmłodszą motocyklistkę czy też najbardziej doświadczonego wiekiem motocyklistę. Nie zabrakło też sławnego „motomajówkowego” bigosu
i grochówki przygotowanego przez niezawodną panią Irenkę, a serwowanego
z unikalnej kuchni polowej.
Duże wsparcie organizatorom udzielił Urząd Miejski w Ornecie oraz Urzęd Gminy Lubomino. „Jak zwykle nasi darczyńcy wspomogli imprezę, za co bardzo dziękujemy” mówi jeden z członków klubu kolega Leszek. „Ogromną pomoc niosła Policja. Zawsze towarzyszy przejazdom naszych motocyklistów, dba o bezpieczeństwo na drodze przejazdu jak i na terenie imprezy. Wśród motocyklistów policja cieszy się dużym autorytetem. Przyjazny gest czy uśmiechem to standard w naszych kontaktach” .
Należy podkreślić , że jest to impreza otwarta dla wszystkich pasjonatów i klubów motocyklowych. Każdy znajdzie tu swoje miejsce , przyjaciół i niezapomniane chwile. Corocznie pojawiają się tu pasjonaci motocykli najnowszych generacji jak również pieczołowicie wyremontowanych oldtimerów.
Warmiński Klub Motocyklowy Drager jest organizacją skupiająca ponad
dwudziestu członków oficjalnie działającą od 2012 roku. Głównym pomysłodawcą i założycielem klubu był nieżyjący ks. Andrzej. To on potrafił zmotywować lokalnych pasjonatów motocykli do stowarzyszenia się. Ta wspaniała osobowość była również organizatorem trzech pierwszych Motomajówek. Od IV dołączył do organizacji imprezy Klub „Drager” i nadal ją kontynuuje.
„Pomimo , że zabrakło ks. Andrzeja wśród nas, zawsze zapewnia nam dobrą pogodę na Motomajówkę no i jest z nami” mówi Prezes Dragera Maciej Wąsowicz.
Niedawno pojawił się nowy proboszcz parafii w Krośnie ks. Michał. W nim członkowie klubu mają wielkie wsparcie. Ks. Michał był czynnym sportowcem i jeździł jako żużlowiec. Dzięki temu rozumie motocyklową brać jak nikt inny.
Członkowie klubu nie tylko realizują główny cel jakim jest turystyka motocyklowa, bezpieczeństwo i życzliwość na drodze. „ Przede wszystkim spełniamy się realizując swoje marzenia. Kochamy szum wiatru , śpiewny dźwięk silnika, wolność. Świat za kierownicy motocykla wygląda inaczej, kolorowo i fascynująco. Cenimy poznawanie nowych ludzi, nowe miejsca. No i lubimy integrację pasjonatów takich jak my.” to słowa kolegi Zbynka.
W tym roku „Drager” zaplanował cykl szkoleń z bezpieczeństwa na drodze dla motocyklistów. Hasłem szkolenia jest „ Ile zapamiętałeś z kursu na prawo jazdy”.
Ta szczytna idea i wiele innych pomysłów, wyróżnia „Dragera” wśród innych klubów. Nie tylko potrafią się świetnie bawić i spełniać swe pasje, ale też są otwarci na innych. Organizują imprezy, aktywnie biorą udział w zlotach motocyklowych , promują idee bezpieczeństwa i życzliwości na drodze. Uczestniczą w wielu imprezach organizowanych w regionie i gminie Orneta. Pomagają innym, bo mają takie zasady. A to co robią, robią ponad podziałami i granicami.
Na stałe klubowicze wpisali do swoich planów Wigilię Klubową, Bal Motocyklowy „Drager i przyjaciele”, a także wjazdy na zloty w tym na długo oczekiwany „Klubowy weekend”. Nie zapominają o urlopowych wyjazdach na zagraniczne wojaże.
Wszędzie można spotkać życzliwych motocyklistów. „Niezwykłym zaskoczeniem było podczas podróży po Serbii spotkanie przypadkowego człowieka w totalnie ustronnym miejscu. Nie mieliśmy pomysłu na nocleg, a on bez chwili zastanowienia zaproponowali gościnę. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy ten nieznajomy okazał się szefem serbskim motocyklistów. To jedna z przyjemniejszych chwil naszego motocyklowego urlopu” dodaje z rozrzewnieniem kolega Maciej.
„Dragerzy” swoją pasję potrafili zaszczepić najbliższym. „..bo Klub to nie tylko członkowie, to też nasze rodziny. Biorą czynny udział w wielu przedsięwzięciach oraz jeżdżą z nami na motocyklowe imprezy” podkreśla prezes klubu.
Na tegoroczną Motomajówkę przyjechali głównie członkowie klubów motocyklowych. Wśród nich były też takie , których historia sięga początków organizowania się motocyklistów. Jednym z nich jest Motocyklowy Klub „Skorpion”, który powstał
w 1967 r. „Na początku było ciężko. Każdy montował, naprawiał i kombinował części, aby mieć wlany motocykl. Moim pierwszym był Triumph. To było wspaniałe tworzenie od podstaw ukochanego sprzętu…hm, teraz wystarczy mieć odpowiednią kasę. Ci co dysponowali zagranicznym sprzętem stali na cenzurowanym….bo takie były to czasy, gdzie twardą walutę kupowało się po kryjomu, a następnie niezbędne części do motocykli” wspomina jeden z najstarszych członków klubu. W chwili obecnej klub liczy około 50 członków. Zanim nastały przyjazne czasu dla takich pasjonatów motoryzacji, wyjazdy zagranice były możliwe tylko na zaproszenie klubów. „Szczególnie miło wspominam naszych włoskich kolegów
z Międzynarodowego Zrzeszenia Motocyklistów. Zawsze pamiętali o nas. Dzięki temu mogliśmy wspólnie podróżować wzdłuż Adriatyku. No i nie wspomnę jak ciężko było kombinować paliwo niezbędne na takie wojaże. Wtedy był przydział na tzw. kartki….”.
Wśród motocyklistów rodzą się wielkie przyjaźnie, głównie dzięki miłości do motocykli ale i też chęci wspólnego spędzania czasu. Nie wszyscy zrzeszają się w klubach. Są też małe grupy nieformalne. Kliku przyjaciół kochających szum wiatru potrafi się skrzyknąć
w godzinę by z radością pokonać dziesiątki kilometrów dróg . Tacy pasjonaci też zawitali na Warmińską Motomajówkę.
Grupa z Malborka, Sztumu i Nowego Dworu Gdańskiego jest na tej imprezie po raz drugi. Są zachwyceni atmosferą. Jak twierdzą jest to impreza dla wszystkich bez względu na podziały i przynależności klubowe. „Cieszymy się wyjazdem na zloty, ale też nie zapominamy, że warto poznawać nowe miejsce, zabytki, historię, niepowtarzalne uroki
i ciekawostki. To nas spełnia i wracamy bardzo, bardzo zadowoleni. Tak też jest i na Motomajówce. Okolice Krosna i Ornety są przepiękne. Polecamy je naszym kolegom. Warto zwolnić przejeżdżając przez te okolice”.
Na pytanie co ciągnie do jazdy motocyklem kolega Kris odpowiedział: „głód jazdy, nie koniecznie szybkiej, motopasja i poznawanie nowych ludzi. Również samorealizacja. Dodatkowo kochamy stare motocykle i pojazdy. A na zlotach można wzrok nimi nacieszyć”.
Początki tej wspaniałej imprezy były skromne w porównaniu do ostatnich edycji. Członkowie Morąskiego Klubu „Szerszeń” , który liczy już 10 lat, przyjeżdżają tu co roku. „Dla nas jest ważna atmosfera tej imprezy, wspaniali ludzie i pamięć o pomysłodawcy Motomajówki ks. Andrzeju. Pamiętam jak na pierwszą imprezę przyjechało około 30 motocykli i pogoda nas nie rozpieszczała. Było też niewielkie zainteresowanie okolicznych mieszkańców. Teraz to diametralnie się zmieniło. Jedynie nie zmieniła się fantastyczna grochówka i bigos oraz przyjacielska atmosfera” wspominają członkowie klubu.
Skąd biorą się takie pasje? Co ciągnie do jazdy na motocyklu? Czy nie ma ciekawszych możliwości na czas wolny ? To standardowe pytania zadawane tym pozytywnie zakręconym pasjonatom.” Przede wszystkim to styl życia, poznawanie nowych ludzi, przyjaźnie, otwartość i szczerość wśród motocyklowej braci, poznawanie nowych regionów bo Polska to piękny kraj…można by jeszcze długo mówić o tym.” Dodaje następny członek klubu.
Ta pasja jest pełna zaskakujących przygód i sytuacji. Każdy wyjazd, zlot czy zagraniczne wyprawy zostawiają niezatarte wrażenia.
Coraz więcej jest życzliwości na drodze ze strony innych użytkowników dróg w myśl zasady „widzimy się wzajemnie i nie staramy się uprzykrzać innym podróży”.
Przesłanie dla tych co dopiero zaczynają spotkania z motopasją? „ Nie śpieszcie się, poczekają na was”, to słowa Członka Klubu „Szerszeń”.
Organizatorzy serdecznie zapraszają w następnym roku na jubileuszową
X Warmińską Motomajówkę. RD

Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Robert Dubaj oraz opublikowany na portalu Orneta: Warmińska Motomajówka – motocyklowa impreza bez granic
Oceń artykuł:

(0)